Prosty język buduje bezpieczeństwo i zaufanie
Jeszcze kilka lat temu umowy finansowe kojarzyły się przede wszystkim z trudnym językiem, długimi zdaniami i zapisami, które wymagały tłumaczenia. W PKO Faktoring postanowiliśmy to zmienić.
- Najpierw uprościliśmy język umów i załączników dla faktoringu należnościowego.
- Teraz zakończyliśmy prace nad dokumentami dla Finansowania faktur.
- Uprościliśmy też wysyłane do klientów Finansowania faktur wiadomości mailowe oraz SMS.
To kolejny krok w tworzeniu komunikacji, która jest nie tylko profesjonalna, ale przede wszystkim przyjazna dla przedsiębiorców.
Dlaczego to ważne?
- Przedsiębiorca powinien wiedzieć, co podpisuje. Bez konieczności rozszyfrowywania skomplikowanych sformułowań, wielokrotnego czytania tych samych zapisów czy szukania dodatkowych wyjaśnień.
- Prosty język ułatwia podejmowanie decyzji i skraca czas potrzebny na zapoznanie się z dokumentami.
W PKO Faktoring mamy certyfikowanych ekspertów prostego języka, którzy wspierają nas w tworzeniu komunikacji odpowiadającej na potrzeby klientów.
– Prosty język oznacza szacunek dla czasu, wiedzy i decyzji naszych klientów. To także zmiana sposobu myślenia o komunikacji: piszemy tak, aby przedsiębiorca szybko znalazł najważniejsze informacje, dobrze je zrozumiał i wiedział, co może zrobić dalej – mówi Paweł Koć, Kierownik Zespołu Zarządzania Marką w PKO Faktoring.
– Faktoring wciąż jest dla wielu przedsiębiorców usługą mniej znaną niż tradycyjne formy finansowania. Zauważyliśmy też, że skomplikowany język w dokumentach i komunikacji może sprawiać, że sama usługa wydaje się trudniejsza, niż jest w rzeczywistości. Dlatego postawiliśmy na prosty język, który pomaga lepiej zrozumieć zasady działania faktoringu i ułatwia podjęcie decyzji o skorzystaniu z niego – mówi Magdalena Jaros, Ekspert ds. Produktów i Procesów Faktoringowych.
– Jasny język ogranicza ryzyko błędnej interpretacji zapisów umownych. Kiedy klient dokładnie rozumie swoje prawa, obowiązki i warunki współpracy, może podejmować decyzje świadomie i z większym poczuciem bezpieczeństwa. To buduje zaufanie i pozwala uniknąć wielu nieporozumień na późniejszych etapach współpracy – mówi Dariusz Krzemiński, Ekspert ds. Prawnych.
Bo jeśli treść wymaga wyjaśnienia, to problemem nie jest odbiorca. Problemem jest treść
Potwierdzają to badania. Coraz więcej klientów oczekuje komunikacji napisanej jasno i konkretnie. Chcą rozumieć, co czytają, bez konieczności analizowania specjalistycznego słownictwa.
Z raportu „Siła prostego języka”, przygotowanego na zlecenie PKO Banku Polskiego wynika, że prosty język nie tylko ułatwia zrozumienie przekazu, ale też wzmacnia poczucie bezpieczeństwa, buduje zaufanie i sprawia, że firmę postrzega się jako bardziej przyjazną.
Pamiętajmy, że prosty język to nie język prostacki!
To język, który szanuje czas odbiorcy, daje poczucie pewności i pozwala skupić się na tym, co najważniejsze – rozwijaniu biznesu. Nie odbiera tekstowi precyzji ani merytorycznej wartości. Wręcz przeciwnie – pozwala przekazać nawet złożone zagadnienia w sposób klarowny i jednoznaczny.
Prosty język to nie moda. To standard dobrej komunikacji.
